Kategorie
w Pracowni

#zostańwdomu. Zostaną po nas kocie miasta

Kiedy byłam mała i sama chodziłam do lasu, wiedziałam, gdzie stoi dom sarenek, gdzie rosną trzy dzikie grusze i jak trafić po śladach do domu, ale najbardziej wiedziałam, że muszę się wystrzegać dzikich psów.

I tu wyobrażam sobie dwie możliwości. Kurpiowskie lasy, w których spędzałam wakacje, to cel wielkich migracji wszystkich zdziczałych burków w tym kraju. Albo to już taka kurpiowska tradycja, jak ziemniaki z ogniska w świętego Rocha, żeby straszyć dzieci watahami dzikich psów.

O dzikich psach, które nie boją się niczego, słyszałam każdego roku. I nie powiem, raz nawet przytulałam się „brzuch do brzucha” ze ściółką, bo na piaszczystej drodze między sosnami zobaczyłam kulawego wilczura. Ale to tyle. Żadnych więcej dzikich watah.

Z dzikimi psami jest chyba podobnie jak z oddziałami, które chowały się kiedyś w tych samych lasach. Nawet jak już ich nie ma, to ludzie, którzy pamiętają, pilnują żeby dzieci też pamiętały.

Psy dziczeją w paskudny sposób. To, że na przestrzeni tych 20-40 tysięcy lat nauczyły się unosić i opuszczać brwi, żeby jeszcze lepiej komunikować się z ludźmi, ani trochę ich nie usprawiedliwia, a właśnie uczłowiecza.

Psy dziczeją jak ludzie, czyli zupełnie inaczej niż koty.

Koty? Koty są przede wszystkim uczciwe. Nieważne, czy dzikie, czy łaskawie mieszkające w domu, ważne, że w oczach mają te same wolnościowe sygnały ostrzegawcze. Nie lubię się ciaćkać z kotami, lubię z nimi mieszkać, szanuję za niezależność.

Co stanie się z psami, kiedy zabraknie im człowieka, bardzo łatwo przewidzieć. Co stanie się z kotami widziałam wczoraj.

Wczoraj

Szedł sobie najdrobniej jak umiał, wielki i dumny, łapka za łapką. W miejscu, w którym normalnie musiałby przebierać kończynami w sposób totalnie odbierający wielkość i dumność. Opcjonalnie ryzykować jeszcze mniej dumną kompozycją na placek na czarnym asfalcie. Na jego kocie szczęście mamy teraz nienormalnie i nie musiał się przejmować niczym więcej poza byciem wielkim i dumnym.

Pod pachą trzymałam paczkę odebraną bezdotykowo i kibicowałam mu wzrokiem, mając nadzieję, że może rozłoży się swoim czarno-białym cielskiem na środku głównej drogi, a ja będę mogła odebrać wiadomość dla całej ludzkości:

To sobie myślę o waszym wirusie i tym, że musicie siedzieć w swoich legowiskach. To jest mój czas i moje miejsce. Kiedy gnieździcie się zamknięci w swoich stadach, nie przyspieszacie bez ostrzeżenia. Nie wałkujecie Czarnego i Ciepłego swoimi warczącymi potworami. Nie spuszczacie swoich młodych z oczu i wylizujecie regularnie ich niezdarne łapy, które chcą mnie chwytać i dotykać. A także lepiej pilnujecie tych, które potrafią już krzesać ból i uciekanie na wysokie drzewo. Pochowaliście się ze swoimi butelkami, podeszwami, hałasami, psimi sługusami i niewolniczymi wartościami. I zaklinam was na Dziewiątą Sprawiedliwość, zostańcie tam, gdzie jesteście przez wszystkie swoje żywoty. Do ciebie mówię, człowieku. Wracaj i #zostańwdomu

Tracę go z oczu, a potem wracam do domu, do swojego stada, biurka, okna, myślenia. Pilnować, żeby moje człowieczeństwo zbytnio nie zdziczało. I tak sobie myślę, że kiedyś, kiedyś, bo przykro mi wielki dumny kocie, ale jeszcze nie teraz, zostaną po nas kocie miasta i całe morza kocich cielsk. I wielkich dumnych kocich łbów. A między nimi babka i perz.

Ale zanim to się wydarzy, będziemy żyć, pamiętać i pilnować, żeby dzieci też pamiętały. Żeby myły ręce, dojadały jedzenie z talerza i wystrzegały się dzikich psów, które w trudnych czasach zbyt łatwo zapominają o swoim człowieczeństwie.

A tak naprawdę to napisałam ten tekst tylko po to, żeby opublikować do niego swoją ilustrację.

Kocie łby, babka i perz. | kredka na kartonie | 2020 | #zostańwdomu

Autor: Mamarak

Cześć! Jestem Martyna i bardzo bym chciała, żeby rodzice małych dzieci wiedzieli to samo, co ja. Każde dziecko jest artystą, a rozwijanie poprzez sztukę to dobry początek, żeby stać się człowiekiem sprawczym i samodzielnym.

2 odpowiedzi na “#zostańwdomu. Zostaną po nas kocie miasta”

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *